Skiff Reader1 650x539 eClicto   kupić czy nie kupić?Pod koniec 2009 roku wiele osób spekulowało, że 2010 rok będzie rokiem augmented reality. Może tak, może nie. Mnie się wydaje, że 2010 będzie rokiem e-czytników.

Fakt, sporo rozwiązań jest już dostępnych na rynku, ale cały czas pojawiają się nowe, coraz bardziej interesujące. Chociażby Skiff, którego premiera jest przewidziana właśnie na ten rok. Do tej pory Kindle (jego porównanie z eClicto znajdziecie na blogu Dominika Kaznowskiego) wydawał mi się wymarzonym czytnikiem, ale teraz… No sami powiedzcie. Warto też pamiętać o Nooku od Barnes&Noble, któremu też niczego nie brakuje.

Odłóżmy jednak spekulacje na bok i po raz ostatni przyjrzyjmy się eClicto, czyli polskiemu czytnikowi ebooków.

eClicto – kupić czy nie kupić from Aleksandra Biolik on Vimeo.

Zalety

  • na eClicto dobrze się czyta (a w końcu do tego służy czytnik)
  • możliwość umieszczania własnych plików (PDF, TXT, ePub)
  • możliwość rozszerzenia pamięci (karta SD)

Wady

  • słaba bateria
  • brak możliwości robienia zakupów bezpośrednio z czytnika
  • brak futerału w cenie

Niedociągnięcia

  • manager eClicto (niby prosty, ale denerwuje w obsłudze. książki się raz wyświetlają, raz nie, często się przeładowuje, nie informuje o postępie w zakupie książki)
  • księgarnia (dużo książek dostępnych tylko na komputer, więcej na ten temat tutaj)
  • wszystko związane z audiobookami (chociażby port micro jack)
  • “klawiatura” – coś karkołomnego

Na zakończenie dodam jeszcze małe wyliczenia (szczegóły tutaj, założenia mogą być dyskusyjne) odpowiadające na pytanie czy to się opłaca. Ile książek trzeba kupić, żeby zwrócił się koszt czytnika? Jak myślicie? W ciągu roku ok 25. A ile przeczytaliście książek w zeszłym roku?

Pozostałe części recenzji czytnika eClicto znajdują się tutaj oraz tutaj.

UPDATE: Krótkie uzupełnienie. Słuchawki są w każdym zestawie. Akurat w tym recenzowanym przeze mnie ich nie było.