Władza Google zaczyna nurtować coraz większą liczbę osób. Czy ten olbrzym nie jest zbyt głodny władzy?
Część osób jest tym faktem zdecydowanie zaniepokojona. W ciągu zaledwie dziesięciu lat Google stał się jedną z najpotężniejszych firm na świecie. Informacje, które przetwarza Google w rękach nieodpowiednich osób mogą stać się bardzo niebezpieczne. Jak pisze w swojej książce “Imperium Google” Lars Reppesgaard :
“Tylko za pośrednictwem YouTube firma nagromadziła dwanaście terabajtów danych o internautach. Pliki logów, w których YouTube zapisuje działania swoich użytkowników, zawierają więcej informacji niż dziesięć milionów książek w sławnej Lbirary of Congress w Waszyngtonie. Jeśli dodamy do tego informacje o lokalizacji internautów dzięki platformie Android i dane zdrowotne z Google Health, trudno sobie wyobrazić, czego spółka nie wie o użytkownikach swoich usług.”
Jedno jest pewne…to będzie najpopularniejszy film tego tygodnia (bynajmniej z tych do 3minut:)
Materiał wyprodukowała ekipa z Australii HUNGRY BEAST, ABC TV
The Beast File: Google (HUNGRY BEAST) from Elmo Keep on Vimeo.















Dobry filmik.
Jednak, wydaje mi się że jeszcze jesteśmy bezpieczni. Chodzi o to, że cały biznes Google jak żadnej innej firmy opiera się na zaufaniu. Google wie, że stąpa po kruchym lodzie, i jedna większa wpadka może wywołać bezpowrotne odwrócenie się użytkowników (przynajmniej dopóki w Internecie istnieje alternatywa). Kiedyś słychałem Marissy Mayer i widać było że zdają sobie sprawę, że muszą robić wszystko dla dobrej reputacji, bo inaczej skończy się to dla nich katastrofą.
Przypomnę Ci o całkiem konkretnej wpadce pod tytułem wejście do Chin i podporządkowanie się cenzurze ( http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/4645596.stm ). Ich reputacja ucierpiała z tego powodu i pewnie wyciągnęli z tego lekcję. Masz racje wszystko opiera się na zaufaniu..